niedziela, 20 marca 2016

Taki tydzień

Miniony tydzień z całą pewnością mogę zaliczyć do udanych. Muszę przyznać, że przyniósł mi wiele radości i poczucia jakiejś takiej trwałej zmiany we mnie. Oczywiście nie codziennie było tak kolorowo i cudownie, były momenty mniejszego lub większego załamania, ale to normalna kolej rzeczy. Jednak kiedy wspominam te minione dni, to od razu pojawiła się we mnie myśl, że nie pamiętam kiedy ostatnio czułam się tak szczęśliwa i kiedy tak z radością patrzyłam na ten świat. Niespodziewane rozmowy, bolące nogi od długich spacerów, piękne widoki, zapomniana muzyka, mnóstwo wrażeń. Jak może wiecie z poprzednich wpisów, mam problem z poczuciem własnej wartości, był taki czas, że ciągle myślałam o sobie źle. Teraz wiem, że robiłam tym przykrość Bogu i kiedy tylko zdałam sobie z tego sprawę, staram się z tym walczyć. Podobno najlepszą drogą do akceptacji samego siebie jest dziękowanie Bogu za wszystko co mamy. Mam wrażenie, że w tym tygodniu wyszło mi to, w całej mojej nieświadomości, genialnie. Nie wiem, jak kiedyś mogłam żyć bez podziwiania Jego dzieł, bez radości, uśmiechów i żartów. Bez zachwycania się ludźmi, przyrodą, życiem. Mam takie przekonanie, że Bóg w tym tygodniu, jakoś tak bardziej niż zwykle, chciał mi pokazać, że jeśli będę słuchała Jego głosu, żyła Jego naukami, to mogę mieć udany każdy tydzień. Wszyscy wiemy, że On chce dla nas jak najlepiej. Bądźmy z Nim jak najbliżej, zaufajmy mu. On nas przecież tak bardzo kocha.
Powoli zbliżamy się do końca Wielkiego Postu, a co za tym idzie, rozliczania się z naszych postanowień. Tak sobie pomyślałam, że może w wielu rzeczach zawaliłam, z czego nie jestem dumna, ale właśnie ten tydzień uświadomił mi, że mimo wszystko jakiś mały sukces na swoim koncie mam :)


"Chwalić Cię będę, Panie, całym sercem moim,
opowiem wszystkie cudowne Twe dzieła.
Cieszyć się będę i radować Tobą,
psalm będę śpiewać na cześć Twego imienia, o Najwyższy."
(Psalm 9, 2-3)

1 komentarz:

  1. Jakbym czytała o sobie :) Dużo wytrwałości w tym myśleniu! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń